Wady obrzezania

Obrzezanie posiada liczne zalety, ale to nie oznacza, że zabieg ten nie wiąże się ze skutkami negatywnymi. Należą do nich komplikacje pooperacyjne lub błędy podczas zabiegu, czyli nieodpowiednie oddzielenie napletka od członka, które może powodować nawroty stulejki. Powikłania po zabiegu obrzezania dotyczą około 2-10% mężczyzn poddanych operacji. Najpowszechniejsze problemy to zakażenie sepsą i krwawienie.

Czasem dochodzi do zwężenia ujścia cewki moczowej, co prowadzi do jej zakażenia. Odsłonięcie cewki moczowej na skutek usunięcia napletka naraża ją na zwiększoną podatność na działanie chorobotwórczych drobnoustrojów. Problemem związanym z układem moczowym po obrzezaniu jest także zmiana toru lotu moczu i trudności z jego kontrolowaniem. Za wadę obrzezania przez niektórych mężczyzn uważane jest wysychanie odsłoniętej żołędzi, która nie jest już chroniona przez napletek przed wysychaniem. Kwestia zmniejszonej wrażliwości żołędzi jest dyskusyjna – niektórzy uważają ją za zaletę, gdyż przedłuża stosunek, inni widzą w niej wadę, gdyż intensywność doznań erotycznych może się zmniejszyć io już nie przypominać stanu sprzed operacji.

Pomimo tego, że sama operacja wykonywana pod znieczuleniem nie jest bolesna, to po zabiegu obrzezania pacjent może odczuwać ból, który łagodzony jest przeciwbólowymi środkami farmaceutycznymi. Co prawda czas gojenia się rany nie jest zbyt długi (od 2 do 4 tygodni), to przez ten czas należy bezwzględnie unikać współżycia seksualnego. Czasami jako wadę obrzezania wymienia się bliznę pooperacyjną, która jest trudna do usunięcia – trwa to czasami nawet przez 6 miesięcy i wymaga stosowania maści steroidowych.

Obrzezanie nie ma zbyt wielu wad – większość z nich wiąże się ze specyfiką zabiegu i z okresem rekonwalescencji, która może wiązać się z dyskomfortem. Odsetek powikłań po zabiegu obrzezania i błędów w sztuce lekarskiej jest niewielki. By zminimalizować takie ryzyko, warto poświęcić trochę czasu na poszukanie kliniki chirurgicznej posiadającej wysoką renomę i zatrudniającej cenionych fachowców.

7 odpowiedzi na „Wady obrzezania

  1. Grzegorz pisze:

    Obrzezanie miałem częściowe
    Do dzisiaj żałuję minęło 20 lat
    Mam wstręt do blizn nierówności napletka
    Mój penis jest jak kaleka
    Życie erotyczne to ból
    Oddałbym wszystkie pieniądze aby wrócić do stanu sprzed zabiegu ……

  2. 40+ pisze:

    Ja w w wieku 38 lat ze względów medycznych. Od tego czasu stosunek i doznania można porównać tylko do pocierania patykiem po ramieniu. Jak ktoś został obciachany jako dzieciak, to nie wie, jak to jest mieć napletek i jego 20 000 receptorów daje przyjemność. Niestety, bezpowrotnie dawało … Czuję się okaleczony.

  3. Janusz pisze:

    Te 10% to statystyka.
    Według niemieckich danych, u 51% mężczyzn obrzezanych po 40-tym roku życia występują kłopoty z osiągnięciem wytrysku. Z tego powodu np. w Australii pomimo, że stosuje się tam styl „wysoki” tzn. pozostawia większość wewnętrznej części napletka, nie poleca się obrzezania po 25 roku życia a po 30 odradza. W zależności od kraju, ok. 8% facetów chodzi ze ściągniętym napletkiem i faktycznie mają żołądź mniej wrażliwą na bodźce, ale stratę tą rekompensuje te 20 tys. receptorów w napletku.

  4. marek.golunski pisze:

    A ja pierwszy raz zostałem obrzezany 2 lata temu (wtedy 33lata) ze względów estetycznych. Niedawno powtórnie poszedłem na zabieg i teraz wreszcie jestem szczęśliwym posiadaczem sprzętu obciętego na Low&Thight. Doznania są dobre, mogę się masturbować, stosunek znacznie wydłużony :), ale z dobrym smarowaniem dochodzę. Ogólnie to żałuję . . . że nie zrobiłem tego ponad 10 lat temu (zamiast tego chodziłem z zawsze odsłoniętym żołędziem).
    Pozdrawiam Serdecznie

  5. Tomasz pisze:

    Witam. Ja zostalem obrzezany ze względów medycznych w wieku 35 lat. Jestem 14 dni po zabiegu i niby wszystko ladnie sie goi, co z tego skoro ból żołędzi przy dotyku jest nie do zniesienia. Czytałem o nadwrażliwości ale nie wiem jak sobie z tym poradzić. Proszę o poradę bo jak tak dalej pójdzie to reszte zycia spędzę w domu :((

  6. pechowiec pisze:

    Szukałem lekarza z renomą, sprawdzałem oceny w internecie, rozmawiałem z pacjentami i … mam poprawkę bo lekarz zdiagnozował stulejkę ale nie zwrócił uwagi na za krótkie wędzidełko. Po zabiegu nabawiłem się zakażenia po tym jak … udałem się na ściąganie szwów i lekarz szukał narzędzi gdzie popadło. Prosiłem go o pomoc, kazał robić to co do tej pory i dopiero lekarz rodzinny pomógł mi rozwiązać problem. Niestety rana źle się goiła, i wędzidełko poza tym że za krótkie to jeszcze „wykrzywiło się” na jedną stronę. Lekarz przyjmuje m.in. w Rzeszowie, stanowczo odradzam, z różnych nie tylko tu opisanych powodów, szczegóły dla zainteresowanych buos@onet.pl

  7. Tomasz pisze:

    Hej,
    Moje obawy były przedwczesne. Minęły 2 miesiące, żąłądź można dotykać, pocierać bez żadnego bólu czy dyskomfortu. Jedyne czego żałuję to tego, że nie zrobiłem tego 10 lat temu…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *